W
NW
N
N
NE
W
the Degree Confluence Project
E
SW
S
S
SE
E

Czech Republic

4.0 km (2.5 miles) ESE of Prachomety, Karlovarský Kraj, Czech Rep.
Approx. altitude: 757 m (2483 ft)
([?] maps: Google MapQuest Multimap world confnav)
Antipode: 50°S 167°W

Accuracy: 50 m (164 ft)
Click on any of the images for the full-sized picture.

#2: View towards N from the confluence #3: View towards E from the confluence #4: View towards S from the confluence #5: At the confluence (view towards W) #6: GPS readings #7: Our track on the map (© SHOCart) and on the aerial photo (© GEODIS, © Seznam.cz) #8: Branišovský vrch ridge, nearby pasture and very muddy road... #9: Protected tree in the centre of Branišov #10: Loket castle (upper), colonnade and the “singing” fountain in Mariánské Lázně (lower)

  { Main | Search | Countries | Information | Member Page | Random }

  50°N 13°E (visit #5)  

#1: General view of the confluence (towards W)

(visited by Wojciech Czombik and Maciej Michalik)

Polski

28-Sep-2007 -- This year’s September study tour organized by the Mountain Guides Association of Wielkopolska Region had its base in Chata Barborka in Loučná pod Klínovcem-Háj settlement in the Ore Mountains. From there we used to set off for mountain hikes as well as for sightseeing tours around West Bohemia. We visited famous spas of Karlovy Vary (Carlsbad) and Františkovy Lázně, medieval city of Cheb, the SOOS nature reserve with so-called “mini-volcanoes” (mofettes) and the castle in Bečov nad Teplou where the reliquary of St. Maurus is exhibited (it is recognized to be the second most precious work of art in the Czech Republic, right after the Czech crown jewels).

Unfortunately, for the last three days the weather was really bad, it was constantly raining and the sky was all covered with dark clouds. On the last day we saw the castle of Loket and then we went to Mariánské Lázně spa. Having seen almost 150 m long colonnade and the “singing” fountain I humbly proposed to my companion that we visit a confluence point which was ca. 20 km away. The weather was not encouraging for such an escapade but to my surprise they agreed to go there.

Via Teplá we reached a village of Prachomety, there we turned to the south and drove along Branišovský vrch (813 m) ridge where (according to the map) the CP was lying. It was still raining and mist hung over the forest. At 4 PM we arrived in the village of Branišov and parked the car just beyond the last houses of the settlement. It was cold, wet and dark so the ladies decided to stay in the car while the gentlemen set off for the search of the “zero” point. I had aerial pictures of the surroundings that suggested that we should have circled the hill at its bottom and then head directly towards the point.

Our first approach failed due to dense bushes on our way. We retreated and made the second attempt more to the east. Through a meadow we came to a pasture and a very muddy forest road. We followed it for about 600 m and then we started to climb up the hill. Rain was pouring continuously, trees and dark clouds were obscuring the sky and the readings of the GPS receiver were very unstable. We managed to come as close as 50 m from the confluence and then the signal got lost. It took another 15 minutes until the GPS displayed the coordinates again. I didn’t risk losing them again and settled for the position that we were at.

We took the usual pictures and following the same route we started the return leg. After 1¼-hour hike we were back at the car. We dried a bit, changed soaked shoes, got a candy bar as an award from our ladies and hit the road heading towards Karlovy Vary and then to Loučná pod Klínovcem-Háj. At 18:30 we arrived in Chata Barborka just in time for dinner. It was definitely the most wet confluence point I have ever visited.

Visit details:

  • Time at the CP: 16:42
  • Distance to the CP: 36 m
  • GPS accuracy: 14 m
  • GPS altitude: 850 m asl (obviously incorrect, probably due to sudden drop of air pressure)
  • Temperature: 10° C

My track (PLT file) is available here.

Polski

28-Sep-2007 -- Tegoroczna wrześniowa wycieczka szkoleniowa Wielkopolskiego Klubu Przodowników Turystyki Górskiej miała swoją bazę w Chacie Barborka w osadzie Loučná pod Klínovcem-Háj położonej w czeskich Rudawach (Krušné hory). Stąd wyruszaliśmy na piesze trasy i na krajoznawcze wycieczki po Zachodnich Czechach. Odwiedziliśmy znane uzdrowiska Karlowe Wary i Franciszkowe Łaźnie, średniowieczne miasto Cheb, rezerwat SOOS z „mini-wulkanami” (mofetami) i zamek w Beczowie nad Ciepłą, gdzie wystawiany jest relikwiarz św. Maura (uznawany za drugie najcenniejsze dzieło sztuki w Czechach, zaraz po czeskich klejnotach koronacyjnych).

Niestety, przez ostatnie trzy dni pogoda była naprawdę kiepska, ciągle padało, a niebo pokryte było grubą warstwą ciemnych chmur. Ostatniego dnia zwiedziliśmy zamek Loket i pojechaliśmy do Mariańskich Łaźni. Obejrzawszy 150-metrową kolumnadę i „śpiewającą” fontannę nieśmiało zaproponowałem moim towarzyszom wizytę na oddalonym o ok. 20 km punkcie przecięcia. Pogoda nie zachęcała do takich eskapad, ale ku memu zaskoczeniu zgodzili się tam pojechać.

Przez miejscowość Teplá dojechaliśmy do wsi Prachomety, tu skierowaliśmy się na południe i pojechaliśmy wzdłuż grzbietu Branišovského vrchu (813 m n.p.m.), gdzie wg mapy powinno znajdować się przecięcie. Wciąż padało, a nad lasem unosiły się mgły. O 16 dotarliśmy do Branišova i zaparkowaliśmy przy ostatnich zabudowaniach wioski. Było zimno, mokro i pochmurno, więc panie zdecydowały się pozostać w samochodzie, zaś panowie wyruszyli na poszukiwanie punku „zero”. Miałem fotografie lotnicze okolicy, które sugerowały, że powinniśmy okrążyć wzgórze u jego podnóża, a następnie skierować się wprost ku punktowi przecięcia.

Pierwsza próba zakończyła się niepowodzeniem gdyż zatrzymały nas gęste krzaki. Nieco się wycofaliśmy i podjęliśmy kolejną próbę trochę bardziej na wschód. Przez łąkę dotarliśmy do pastwiska i bardzo grząskiej leśnej drogi. Przeszliśmy nią ok. 600 m, po czym rozpoczęliśmy wspinaczkę na wzgórze. Padało bezustannie, a drzewa i ciemne chmury przesłaniały niebo czyniąc wskazania GPS-u bardzo niestabilnymi. Dotarliśmy na odległość ok. 50 m od przecięcia i wówczas sygnał zaniknął. Dopiero po 15 minutach współrzędne ponownie pojawiły się na ekranie przyrządu. Nie ryzykowałem ponownej ich utraty i zadowoliłem się pozycją, w której byliśmy.

Wykonaliśmy tradycyjne fotografie i ruszyliśmy w drogę powrotną. Po 1¼-godzinnej wycieczce byliśmy z powrotem przy samochodzie. Nieco się wysuszyliśmy, zmieniliśmy przemoczone buty, dostaliśmy po batoniku jako nagrodę od naszych pań i ruszyliśmy w stronę Karlowych Warów, a następnie Loučnéj pod Klínovcem-Háju. O 18:30 dotarliśmy do Chaty Barborka, w samą porę na obiad. Było to z pewnością moje najbardziej mokre przecięcie ze wszystkich dotychczasowych.


 All pictures
#1: General view of the confluence (towards W)
#2: View towards N from the confluence
#3: View towards E from the confluence
#4: View towards S from the confluence
#5: At the confluence (view towards W)
#6: GPS readings
#7: Our track on the map (© SHOCart) and on the aerial photo (© GEODIS, © Seznam.cz)
#8: Branišovský vrch ridge, nearby pasture and very muddy road...
#9: Protected tree in the centre of Branišov
#10: Loket castle (upper), colonnade and the “singing” fountain in Mariánské Lázně (lower)
ALL: All pictures on one page (broadband access recommended)