W
NW
N
N
NE
W
the Degree Confluence Project
E
SW
S
S
SE
E

Poland : Kujawsko-Pomorskie

1.1 km (0.7 miles) E of Świętosław, Kujawsko-Pomorskie, Poland
Approx. altitude: 95 m (311 ft)
([?] maps: Google MapQuest Multimap world confnav)
Antipode: 53°S 161°W

Accuracy: 6 m (19 ft)
Click on any of the images for the full-sized picture.

#2: View towards W from the confluence #3: View towards E from the confluence #4: View towards SE from the confluence #5: View towards SW from the confluence #6: GPS at the confluence #7: Town Hall in Toruń #8: Nicolaus Copernicus monument in the Old Market square in front of the Old Town Hall #9: Pope John Paul II monument in front of Saint Johns' Cathedral #10: The Leaning Tower of Toruń

  { Main | Search | Countries | Information | Member Page | Random }

  53°N 19°E (visit #2)  

#1: General view of the confluence (towards N)

(visited by Wojciech Czombik)

02-Apr-2005 --

Polish

English

After the long, frosty, and snowy winter warm spring days have finally drawn on and along with them returned the plans to visit new confluences. For a start I have chosen 53N 19E located ca. 30 km south-east of Toruń. However, getting close to that confluence turned out to be not so easy - as I decided not to go by car, the journey (one-way!) proceeded by two trains and two buses. Fortunately, all of them were punctual.

I set off from Poznań at 7:50 by local train for Inowrocław. Like throughout the whole week the sun was beautifully shining from early morning but it was quite cold - ca. 2 C. We got to Inowrocław on schedule, and there I changed to the local train leaving at 10:00 for Toruń and after forty minutes got off at the main railway station in that city. My further journey was to be made by bus, and since the bus station in Toruń is not located close to the railway station, but in the city centre, across the Vistula River, I caught a local bus and at 11:00 I arrived at the bus station. At 11:15 I departed from there heading for Golub-Dobrzyń and a couple of minutes past noon got off at the village of Świętosław.

Emptiness, silence, only the penetrating odor of manure was around there. I turned on the GPS receiver and started walking down the asphalt road towards Piotrkowo. The receiver showed that the distance to the confluence was ca. 1.5 km as the crow flies. I went past the village bounds and after ca. 500 m more reached a country road which crossed the main road. There I turned right, walked another 400 m among the fields until the message “Arriving at destination” appeared on the display. There were only fields around me and a clear blue sky without a single cloud above, so nothing disturbed the signal and after a while I located the confluence on the ploughed field, some 5 m aside from the country road. It was 12:40 when I took documentary photographs of the four directions of the world, although the view of all the directions was almost the same - fields and farms at some distance. I could see that my presence had been noticed in the nearest farm and after a while the farmer came along on his bike. I informed him about the particular feature of his field and - somewhat belatedly - asked him if he wouldn’t mind me taking photographs and publishing them on the Internet. He agreed without hesitation; we talked for a moment on using GPS devices in general surveying and arable land measuring and at 13:05 I set forth on my return journey.

The weather was still perfect, the sun had reached its zenith in the cloudless sky and it had warmed up significantly from the morning - now the temperature was ca. 15 C. Along the road to Świętosław I could see meadows with burnt-out grass - that peculiar custom is still practiced in the Polish countryside. The timetable at the bus stop was damaged, but I learned from the local people that the following bus to Toruń would depart not earlier than in 2 hours’ time, at 15:30. Therefore, I decided to walk towards the national route no. 10 Warsaw - Toruń hoping to catch some earlier connection there, and while walking I tried to hitch-hike. The very first passing-by car stopped and a kind driver got me to Kawęczyn, a village located just at the road no. 10. Just next to the junction was a bus stop and - luckily for me - after a while a bus came. Most sincere thanks to the driver of the red Fiat Punto, who got me to the bus stop right on time.

We were in Toruń at 14:15, first I refreshed myself with a huge pizza in the nice “Metropolis”, and then I went for a short walk through the city. Wedding ceremonies were being carried out in St. Johns’ cathedral and in Our Lady of the Assumption church, while in the academic church of the Holy Spirit people were praying for the dying Pope John Paul II. Through Sailors’ Gate I got to the Vistula embankment - the water level had already fallen down after the flood wave had afflicted the area 10 days earlier, and although the river was still widely spread, the Philadelphia Boulevard was accessible for pedestrians. I bought the famous Toruń gingerbread and on foot came back through the bridge over the Vistula to the railway station located on the other bank. At 17:42 I left by local train to Inowrocław and after a 20-minutes’ wait changed to a fast train to Poznań. We arrived in Poznań at 20:30. At 22:00 we received the news about the death of our great countryman Pope John Paul II.

Polish

Po długiej, mroźnej i śnieżnej zimie nadeszły wreszcie ciepłe wiosenne dni, a wraz z nimi powróciły plany odwiedzin nowych przecięć. Na początek mój wybór padł na 53N 19E, położone ok. 30 km na południowy-wschód od Torunia. Jednak dotarcie w pobliże tego przecięcia okazało się niełatwe - ponieważ zrezygnowałem z samochodu, podróż (w jedną stronę!) odbywała się dwoma pociągami i dwoma autobusami. Na szczęście wszystkie były punktualne.

Z Poznania wyruszyłem o godz. 7:50 pociągiem osobowym do Inowrocławia. Podobnie jak przez cały miniony tydzień od rana pięknie świeciło słońce, ale było dość chłodno - ok. 2 C. Do Inowrocławia dotarliśmy planowo o 9:50, tu przesiadłem się na osobowy o 10:00 do Torunia i po czterdziestu minutach wysiadłem na dworcu głównym w tym mieście. Dalszą drogę miałem odbyć autobusem, a ponieważ dworzec PKS w Toruniu nie jest położony (jak to zwykle bywa) obok dworca kolejowego, ale w centrum miasta, po drugiej stronie Wisły, podjechałem cztery przystanki autobusem miejskim i po 11:00 zjawiłem się na dworcu autobusowym. Stąd o 11:15 odjechałem w kierunku Golubia-Dobrzynia i parę minut po 12 wysiadłem we wsi Świętosław.

Pusto, cisza, wokół unosi się tylko przenikliwy zapach obornika. Włączam GPS i ruszam asfaltową drogą w kierunku Piotrkowa. Odbiornik pokazuje, że do przecięcia mam linii prostej ok. 1,5 km. Mijam granicę wsi i po ok. 500 m docieram do poprzecznej polnej drogi. Tu skręcam w prawo, przechodzę jeszcze ok. 400 m między polami i na wyświetlaczu pojawia się komunikat „Arriving at destination”. Wokół są same pola, a nade mną czyste, niebieskie niebo bez jednej chmurki, nic więc nie zakłóca sygnału i po paru chwilach lokalizuję przecięcie na zaoranym polu, ok. 5 m w bok od polnej drogi. Jest godz. 12:40, gdy wykonuję dokumentalne fotografie w cztery strony świata, choć widok jest we wszystkich kierunkach prawie taki sam - pola i w oddali zabudowania gospodarcze. Widzę, że moja obecność została zauważona w najbliżej położonym gospodarstwie i po chwili gospodarz nadjeżdża na rowerze. Informuję go o szczególnej właściwości jego pola i nieco poniewczasie pytam, czy nie ma nic przeciwko uwiecznieniu tego miejsca na zdjęciach i w opublikowaniu ich w Internecie. Bez wahania wyraża zgodę, chwilę rozmawiamy na temat zastosowania GPS-ów w geodezji i pomiarach gruntów rolnych, po czym o 13:05 wyruszam w drogę powrotną.

Pogoda jest nadal znakomita, słońce stoi w zenicie na bezchmurnym niebie, a od rana znacznie ociepliło się - jest ok. 15 C. Wzdłuż drogi do Świętosławia rozciągają się łąki z wypalonymi trawami - ten bezmyślny zwyczaj wciąż jeszcze jest praktykowany na polskich wsiach. Rozkład jazdy na przystanku PKS jest zniszczony, od miejscowych dowiaduję się jednak, że najbliższy autobus do Torunia odchodzi dopiero za ponad dwie godziny, o 15:30. Postanawiam ruszyć pieszo w kierunku drogi krajowej nr 10 Warszawa - Toruń, mając nadzieję, że tam wcześniej złapię jakieś połączenie, a jednocześnie próbuję łapać „stopa”. Już pierwszy przejeżdżający samochód zatrzymuje się na moje machanie, a uprzejmy kierowca podwozi mnie do Kawęczyna, leżącego właśnie przy drodze nr 10. Tuż obok jest przystanek PKS i - cóż za szczęście - po chwili nadjeżdża autobus. Wielkie podziękowania dla kierowcy czerwonego Fiata Punto, dzięki któremu udało mi się dotrzeć w sam czas na przystanek.

W Toruniu jesteśmy o 14:15, najpierw posilam się ogromną pizzą w sympatycznym „Metropolis”, a później z przyjemnością odbywam krótki spacer po mieście. W katedrze św. Janów i w kościele Wniebowzięcia NMP odbywają się akurat śluby, natomiast w kościele akademickim p.w. Ducha Świętego trwa nabożeństwo w intencji umierającego papieża Jana Pawła II. Przez Bramę Żeglarską schodzę nad brzeg Wisły - poziom wody po przejściu dziesięć dni temu fali powodziowej już opadł i choć Wisła jest nadal szeroko rozlana, to Bulwar Filadelfijski jest dostępny dla spacerowiczów. Kupuję tradycyjne toruńskie pierniki i pieszo wracam przez most na Wiśle na położony na lewym brzegu rzeki dworzec PKP. O 17:42 wyjeżdżam osobowym do Inowrocławia, a stąd po 20-minutowym oczekiwaniu pospiesznym do Poznania. Na miejscu jestem o 20:30. O godz. 22:00 dociera do nas wiadomość o śmierci naszego wielkiego rodaka, papieża Jana Pawła II.


 All pictures
#1: General view of the confluence (towards N)
#2: View towards W from the confluence
#3: View towards E from the confluence
#4: View towards SE from the confluence
#5: View towards SW from the confluence
#6: GPS at the confluence
#7: Town Hall in Toruń
#8: Nicolaus Copernicus monument in the Old Market square in front of the Old Town Hall
#9: Pope John Paul II monument in front of Saint Johns' Cathedral
#10: The Leaning Tower of Toruń
ALL: All pictures on one page (broadband access recommended)